Kategorie
Technorozważania

Fobie, nerwice i obsesje

Felieton ukazał się w Polska The Times 24 kwietnia 2020 r.

Najgorzej, kiedy to pytanie padnie, na przykład w drodze do pracy „Wyłączyłaś żelazko?” Nikt nie ma takiej pamięci, takiej pewności, żeby odpowiedzieć stanowczo „oczywiście, jedźmy dalej”. Takie pytanie na sto procent w magiczny sposób czyści naszą pamięć, buduje niepewność i bardzo często jest przyczynkiem do szybkiego powrotu do domu, gdzie oczywiście zastajemy żelazko nie tylko odłączone od sieci, ale i schowane do szafy. Ale to jest drobnostka przy wszelkiej maści nerwicach natręctw.

Kategorie
Technorozważania

Gdzie bezpieczniej jak nie za pazuchą?

Felieton ukazał się w Polska The Times 17 kwietnia 2020 r.

To musiał być rok 2001, może 2002. Do biura, w którym wtedy pracowałem, zapewne z jakiegoś spotkania wpadł mój szef, właściciel firmy. Akurat udało mi się zsynchronizować moje kontakty w Outlooku z chmurą. Wtedy pieczołowicie je zbierałem, kategoryzowałem, ponieważ stanowiły o mojej wartości w tej firmie. Dane wreszcie mogły być zabezpieczone, a nawet synchronizowane dalej, na innym urządzeniu, na przykład w domu.

Kategorie
Technorozważania

Technokonwenanse

Felieton ukazał się w Polska The Times 10 kwietnia 2020 r.

Jeśli domówka jest w większym gronie, to jej najlepsza cześć odbywa się zawsze w kuchni, to wie każdy. Tak samo, jak najciekawsze intelektualnie rozmowy trafiają się zawsze na balkonie o czwartej nad ranem, a ostatnie anegdoty przed wyjściem w przedpokoju rozciągają się czasem do akademickiej godziny. Klasyka.

Kategorie
Technorozważania

Konsekwencje oglądania filmików w necie

Felieton ukazał się w Polska The Times 3 kwietnia 2020 r.

W Naddniestrzu mieszka Roman. Naddniestrze to taki zapomniany kawałek świata. Uznawany chyba tylko przez Rosję, byt wetknięty jest między Mołdawię, której jest formalnie częścią, a Ukrainę w okolicach Morza Czarnego. Roman jest fanem Polszy. Polska ma na świecie pewnie mnóstwo fanów, ale Roman jest wyjątkowy. Nauczył się polskiego sam, z YouTuba. Mógł przecież niemieckiego, czy holenderskiego, ale upodobał sobie Polskę i polski. Roman wyspecjalizował się w oprowadzaniu po rodzimej enklawie turystów, w tym turystów z Polski, a ostatnio coraz częściej bywa w samej Polsce, przy okazji nieźle wytrącając nas z marazmu i negatywnego myślenie wprost pokazując w tworzonych przez siebie filmach, że jednak nie jest u nas tak źle. Roman prawie stał się już Polakiem.